Jeśli masz kota i regał z otwartymi półkami, to wiesz jak wygląda Twój regał. Część książek stoi prosto, część leży, jedna wypadła za regał, i na jednej z półek jest puste miejsce, bo kot zdecydował, że to jego miejsce - i rzeczy z tej półki wylądowały na podłodze.
To nie jest sabotaż. To jest kot, który szuka podwyższeń, obserwatorów, własnych przestrzeni - bo tak jest zbudowany. I jeśli mieszkanie nie oferuje mu nic do tego odpowiedniego, sam zorganizuje sobie punkty obserwacyjne z tego, co jest.
Jak koty korzystają z przestrzeni
Koty są trójwymiarowe w sensie, w którym ludzie nie są. My używamy podłogi i mebli do siedzenia. Koty używają podłogi, mebli, wysokości i każdej poziomej powierzchni, która daje im perspektywę. Im wyżej, tym bezpieczniej i tym lepiej widać - to jest wbudowane zachowanie, niezależne od tego czy kot mieszka w bloku czy na farmie.
Mieszkanie bez żadnego pionowego wymiaru dla kota to mieszkanie z dużą ilością przestrzeni niedostępnej - i z kotem, który sobie tę przestrzeń organizuje sam, kosztem regałów, szafek i kartonów w piwnicy.
Kotyfikacja a układ mebli
Kiedy pracuję nad kotyfikacją mieszkania, patrzę na układ mebli pod kątem tego, co oferują kotu. Czy jest gdzieś wysokość? Czy jest droga między poziomami - czyli możliwość wspinaczki, a nie tylko jeden skok na wierz regału? Czy jest miejsce, gdzie kot może siedzieć z widokiem na pokój, nie czując się uwięziony?
Nie każde mieszkanie musi wyglądać jak koci park linowy. Ale kilka punktów, kilka poziomów, kilka tras - to jest minimum, przy którym kot jest mniej skłonny do korzystania z rzeczy, które nie są przeznaczone dla niego.

Regały - co konkretnie zmienić
Jeśli masz otwarte regały i kota, który ich używa - jest kilka opcji. Jedna to regał, na którym jedna lub dwie półki są świadomie wydzielone dla kota. Czyste, bez rzeczy - miejsca kota. Reszta jest twoja. Koty szanują podział lepiej niż się spodziewasz, jeśli mają swoje wyraźne miejsce.
Druga opcja: rzeczy, na których ci zależy - za szkłem albo w zamkniętych szafkach. Otwarte półki tylko na rzeczy, przy których przewrócenie jest akceptowalne lub są wystarczająco ciężkie.
Trzecia: pionowe rozwiązania dedykowane kotu - ścienna drabinka, półki specjalne dla kotów, drzewko kocie - które dają kotu przestrzeń pionową bez narażania twoich książek.
Co koty przewracają i dlaczego
Koty przewracają rzeczy z półek nie tylko dlatego, że wchodzą na półkę. Przewracają też celowo - żeby sprawdzić co się stanie, żeby przyciągnąć uwagę, albo dlatego, że dana rzecz jest w miejscu, gdzie chcą leżeć.
Jeśli kot regularnie zrzuca coś konkretnego z konkretnego miejsca - to nie jest przypadek. To jest komunikat: albo chcę tu leżeć i ta rzecz mi przeszkadza, albo ta rzecz mi się rusza i to jest ciekawe. Obie wersje mają rozwiązanie.
Kanapy, dywany i inne ofiary
Podrapane kanapy to klasyk. Dywany podgryzane - rzadziej, ale się zdarza. Kable - regularnie.
Kabel, który leży swobodnie na podłodze, to dla kota zabawka. Kabel, który jest przeprowadzony przez listwę kablową przypiętą do ściany - już nie. Jeden wieczór z listwami kablowymi rozwiązuje ten problem trwale.
Podrapana kanapa - znowu wracamy do tematu drapaka w złym miejscu. Kanapa jest drapana, bo jest tam gdzie kot jest, jest odpowiedniej wysokości i daje odpowiedni materiał. Drapak musi konkurować z tymi samymi parametrami - a postawiony w kącie za szafką tego meczu nie wygra.
Kotyfikacja to nie rezygnacja z estetyki
Chcę to powiedzieć jasno, bo wiem, że część osób przy tym temacie ma odruch "no to już nie mogę mieć ładnego mieszkania". Możesz. Naprawdę.
Kotyfikacja to rozplanowanie przestrzeni z uwzględnieniem kota jako jednego z parametrów - tak jak uwzględnia się liczbę domowników, tryb pracy, styl życia. Kot ma swoje potrzeby i te potrzeby można wbudować w przestrzeń w sposób, który nie wygląda jak akt kapitulacji.
Ale potrzeba do tego wizyty i rozmowy - bo każde mieszkanie i każdy kot jest inny.
