Co roku to samo. Lato się kończy, nadchodzi jesień i zaraz, nim mrugniesz okiem, jest już grudzień, a Ty szukasz bombek. Wiesz, że są "gdzieś w piwnicy". Po dwudziestu minutach grzebania z dna szafy wyłania się wreszcie pudło. A w nim: bombki wymieszane z lampkami z poprzedniego mieszkania, połamana gwiazda, jedna rękawiczka i – z jakiegoś niezrozumiałego powodu – baterie do pilota.
Dekoracje sezonowe trafiają do przechowania w pośpiechu, np. w środku stycznia, gdy masz już dość całego grudniowego rozgardiasza. Pakujesz byle jak, bo chcesz żeby to wyszło za drzwi, i mówisz sobie "posortuje za rok". Za rok wychodzi to samo niepoukładane pudło.
Co sprawia, że dekoracje się gubią
Dekoracje sezonowe mają kilka cech, które utrudniają ich przechowywanie. Są używane krótko - kilka tygodni, raz do roku. Są kruche i nieregularnego kształtu - trudno je ułożyć estetycznie. I są pakowane kiedy jest się zmęczoną, po długim okresie, bez energii na porządne pakowanie.
Wynik: każdego roku odkrywasz, że brakuje czegoś, coś jest połamane, czegoś szukasz, coś się gubi.
Jak spakować dekoracje tak, żeby za rok nie było bólu
Bombki mają swoje pudełka z przegródkami - i to jest najlepsze rozwiązanie, nie dlatego że pięknie wygląda, ale dlatego że bombka w przegródce nie łamie bombki obok. Jeśli oryginalne pudełka po bombkach się zniszczyły, pudełka na butelki do wina mają podobne przegródki i są darmowe.
Lampki - to osobny temat, który generuje frustrację prawie w każdym domu. Lampki owinięte wokół tekturowego kawałka albo na szpulce nie plączą się. Lampki wrzucone luzem do pudła - plączą się zawsze. Zawsze. To nie jest przypadek, to jest fizyka.
Zaplanuj sobie ten jeden wieczór, z kubkiem herbaty, na porządne owinięcie lampek - oszczędza godziny w grudniu.

Oznaczenie pudła ma ogromne znaczenie
Pudło opisane jako "Boże Narodzenie" jest lepsze niż brak opisu. Pudło opisane jako "Boże Narodzenie - bombki białe i złote, gwiazda, lampki zewnętrzne" jest znacznie lepsze, bo zanim je otworzysz wiesz co w środku - i wiesz że szukasz lampek wewnętrznych gdzie indziej.
Jeśli masz kilka pudeł - zrób listę co w którym się znajduje. Jedna kartka przyklejona na boku pudła. Pięć minut przy pakowaniu. Spokoju przy rozpakowywaniu.
Gdzie trzymać
Dekoracje sezonowe powinny mieć jedno stałe miejsce - piwnica, górna półka w szafie, strych. I tylko tam. Nie "tu trochę i tam trochę" - jedno miejsce, do którego wiesz gdzie iść po dekoracje, bez szukania.
Jeśli mieszkasz w bloku bez piwnicy - duże pudła na góre szafy są standardowym rozwiązaniem. Ważne żeby było dostępne z drabiną lub krzesłem - i żeby ta drabina lub krzesło było przy okazji blisko, a nie po drugiej stronie mieszkania.
Wielkanoc, Halloween, inne okazje
Te same zasady. Jedna kategoria - jedno miejsce. Jeśli dekoracji jest mało, mogą być w jednym pudle opisanym po nazwie okazji. Jeśli jest więcej - osobne pudła, opisane wraz z listą.
Rotacja też działa: wynosisz dekoracje świąteczne, wnosisz wielkanocne. Jeden ruch, jedno pudło.
Dekoracje, których już nie lubisz
Pakowanie po sezonie to dobry moment na szybki przegląd: czy to wróci za rok? Jeśli powiesiłaś coś w grudniu i przez cały miesiąc miałaś poczucie, że nie pasuje, ale wisiało bo "wisi od lat" - może nie wracać do pudła. Możesz oddać komuś innemu, kto się ucieszy z takiej dekoracji.
Dekoracje, których nie lubisz, zajmują miejsce w pudle przez cały rok i wracają co sezon gdzie patrzysz na nie i nie cieszysz się z nich. To jest dość długi koszt czegoś, co nie sprawia przyjemności. Lepiej się ich pozbyć i sprawić sobie nowe takie które będą Cię uszczęśliwiać jak tylko na nie spojrzysz.
Uporządkowanie sezonowych dekoracji zapewni Ci spokój i poczucie kontroli. Zawsze będziesz wiedzieć, gdzie się znajdują i co dokładnie posiadasz. Dzięki temu unikniesz kupowania kolejnych, niepotrzebnych ozdób każdego roku.
